Jakub Małecki: Ślady

book-436507_640-3

Jakub Małecki na miano pisarza niezwykle zdolnego zasłużył już sobie swoimi dwiema poprzednimi powieściami, „Błędami“ oraz „Przemytnikiem cudów“. Jednak wydaje się, że dopiero w swojej ostatniej powieści, której tytuł brzmi „Ślady“ pisarz rozwija całą skalę swojego literackiego talentu.

Czy chaos jest opowieścią?

„Ślady“ to niezwykły kolaż rozmaitych losów życiowych. Opowieść o ludziach, którzy są szczęśliwi lub nie, którzy żyją lub umierają, o tych którzy żyją pełnią życia oraz o tych, którzy raczej wegetują. W wielu miejscach tej znakomitej książki Autor wkłada swoim postaciom w ustac stwierdzenie, że „życie nie jest opowieścią“. Sama książka zresztą wydaje się tak pomyślana, aby stanowić potwierdzenie tej tezy: Małecki nie opowiada czytelnikowi jednej, spójnej historii z wieloma wątkami. To raczej zbiór wątków, które mają stanowić odzwierciedlenie chaosu, jakim jest rzeczywistość i nasze życie. A jednak, pod piórem Małeckiego ten chaos nabiera pewnego uporządkowania: wnikliwy czytelnik dostrzeże głębszy sens, który wyziera z tych wszystkich, zdawałoby się, przypadkowych i chaotycznych wątków oraz motywów. „Ślady“ bez żadnej wątpliwości są powieścią wybitną, jedną z najciekawszych książek, jakie zostały napisane po polsku w przeciągu ostatnich paru lat. Autor nie tylko prezentuje walory, z których czytelnicy jego pisarstwa już go znają, czyli wnikliwość psychologiczną oraz niezrównany artyzm, z jakim portafi sportretować życie swoich bohaterów, ich rozterki, radości, smutek i życiowe problemy. W tej powieści Jakub Małecki udowadnia, że jego ambicją jest coś więcej, niż tylko świetnie dopracowane portrety psychologiczne. Czytając ślady mimo woli zastanawiamy się nad kwestiami pochodzenia typowo filozoficznego: czy świat faktycznie jest chaosem a jeżeli tak faktycznie właśnie tak jest, to czy chaos z konieczności musi być bezrozumny? Czy jednak aby na pewno w całej chaotyczności, przypadkowości i nieuporządkowaniu naszego życia nie ma jakiegoś głębszego, ukrytego sensu i czy faktycznie byłoby dla nas lepiej, gdyby po wielokroć powtarzające się w książce zdanie „życie nie jest spójną powieścią“ było fałszywe? Właśnie wobec takich zagadnień stawia czytelnika ostatnia powieść Jakuba Małeckiego. Z całą pewnością można prognozować, że o ile jeśli chodzi o warsztat pisarski to w „Śladach“ Małecki chyba osiągnął już apogeum swoich możliwości(chociaż kto wie), o tyle jako myśliciel, albo wręcz jako filozof jego rozwój dopiero się zaczyna i przyszłe książki najpewniej przyniosą twórcze rozwinięcie motywów, które z taką doskonałością zostały przedstawione w „Śladach“.

Share This:

Continue Reading